RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7966
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7849
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 8108
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7833
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7850
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7891
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7917
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7934
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7946
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7957
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 8040
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7854
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7862
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7900
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7905
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7907
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7914
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 7963
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 8030
RPS 2026, fot. agnieszka cytacka ACF 8048
Strona główna / Koncerty / Aktualne / Odyseja

Odyseja

Twór­cy: Chór Spół­dziel­czy, Te­atr CHO­REA

Pro­wa­dze­nie Chó­ru: Grze­gorz Wie­rus, Eli­na To­ne­va

Cho­re­ogra­fia: To­masz Ro­do­wicz, Eli­na To­ne­va

Ob­sa­da: Ma­ciej Bed­na­rek, Mag­da­le­na Bie­lec­ka, Mag­da­le­na Bo­row­ska, Ka­ta­rzy­na Cie­cha­now­ska, Bar­ba­ra Cie­śle­wicz, Ja­cek Czap­nik, Bo­gna Czer­wiń­ska, Łu­kasz Fi­li­pow, Ka­ta­rzy­na Ga­lic­ka-Szer, Ka­ta­rzy­na Gron­kie­wicz, Ma­ria Grzesz­czak, Zo­fia Kę­dra, Mar­cin Ko­by­liń­ski, Ewa Ko­ryc­ka-Grze­gor­czyk, Róża Ku­ba­sie­wicz, Ame­lia Lu­bec­ka, Piotr Ma­ty­jasz­czyk, Wik­tor Mo­ra­czew­ski, Mag­da­le­na Pasz­kie­wicz, Wan­da Po­te­raj, To­masz Preuss, Anna Przy­byt, Ka­mi­la Ro­ba­kie­wicz, Jo­an­na Sta­nec­ka, Mar­ta Ster­na, Alek­san­dra Sza­łek, Pau­la Tra­lew­ska, Alek­san­dra Zio­mek

Grafika, plakat: Mag­da­le­na Bie­lec­ka

Pro­du­cent­ka: Zo­fia Kę­dra

Pro­duk­cja: Te­atr CHO­REA

Pre­mie­ra: 30 sierp­nia 2026, Teatr CHOREA, Międzynarodowy Festiwal Teatralny Retroperspektywy

Czas trwa­nia: 60 mi­nut

Wiek wi­dzów: bez ogra­ni­czeń

 

 

 

“Odyseja” to drugi projekt muzyczny Chóru Spółdzielczego, prowadzonego przez Grzegorza Wierusa i Elinę Tonevę, w Teatrze CHOREA. Pierwszy projekt “Hoson Zes / Lśnij” był szukaniem energii, życia i nadziei, w starożytnych zapisach muzyki antycznej Grecji. Rekompozycje tych zabytków muzycznych, stworzone przez Macieja Rychłego, Tomasza Krzyżanowskiego, Macieja Maciaszka i Grzegorza Wierusa, dały 30-osobowemu zespołowi wykonawców z Chóru Spółdzielczego szansę na powołanie niezwykłego i unikatowego zjawiska artystycznego o niepowtarzalnej jakości, które odwiedziło już wiele miast i ważnych festiwali w Polsce.

 

Projekt “Odyseja” jest kontynuacją i rozwinięciem tej drogi - ku współczesności. Tą podróż chcemy odbyć razem z widzami, z ich obecnością i ich głosami. Szukając wspólnoty. Ideą łączącą nas z mitem Odysei jest to, że razem poszukujemy drogi do wspólnego domu, że wędrujemy przez różne muzyczne krainy, które u celu podróży pozwolą nam dowiedzieć się kim jesteśmy.

 

Nasza “Odyseja” nie jest tułaczką czy poniewierką. To podróż przez muzykę, do samych siebie. To droga przez epoki, tradycje, konwencje i style muzyczne, w którą zabieramy widzów. To wędrowanie całej naszej spółdzielni muzycznej, wraz z uczestnikami wydarzenia, w poszukiwaniu współbrzmienia, harmonii, wspólnoty i radości, które muzyka może dać nam wszystkim, ponieważ potrafi dotrzeć do naszych najczulszych emocji i obejmuje całą ludzką wrażliwość.

 

“Odyseja” artystów naszej spółdzielni nie jest wygnaniem i zagubieniem. To wędrówka, która zaczyna się od tego co w nas ciemne, co boli i sytuuje nas na obrzeżach szaleństwa, by poprzez kolejne zaśpiewy i pieśni prowadzić do zrozumienia i zaakceptowania naszych najtrudniejszych ludzkich sprzeczności. Poprzez słuchanie siebie, odnalezienie harmonii i spójności w brzmieniach. Za pośrednictwem pieśni, bliskości i wzajemności - czyli tego, czego można szukać wyłącznie w zaufaniu, otwartości i wspólnocie oraz we wzajemnej podróży z widzami.

 

Naszą “Odyseję” zaczynamy od inkantacji, lamentu, zaklinania ran, od opłakiwania tego co utracone - niespełnionej miłości, odejścia matki, śmierci bożego syna... Po to, żeby uwolnić się od bólu tego świata i od tego, co budzi największy strach. Żeby ból i lęk zostawić na początku wspólnej drogi. Żeby ruszyć w kierunku, który pozwoli nam dotrzeć do wspólnego domu.

 

Błądzimy i krążymy. Od starożytności do współczesności, w tę i z powrotem. Jakbyśmy chcieli odnaleźć odpowiedź na pytanie - czym jest ta pierwotna potrzeba człowieka, dzięki której zaczął śpiewać razem z innymi?

 

Dlatego zanurzamy się w pieśni szalonych kapłanów i zaklęcia starych modlitw. Bo chcemy odnaleźć siłę, która wyprowadzi nas z mroku i pozostawi w nas niezbywalny ślad żarliwości i radości życia. W końcu tylko po to się śpiewa, żeby jaśnieć i lśnić. Żeby móc spojrzeć gwiazdom i wszystkim ludziom - prosto w oczy.