Twórcy: Chór Spółdzielczy, Teatr CHOREA
Prowadzenie Chóru: Grzegorz Wierus, Elina Toneva
Choreografia: Tomasz Rodowicz, Elina Toneva
Obsada: Maciej Bednarek, Magdalena Bielecka, Magdalena Borowska, Katarzyna Ciechanowska, Barbara Cieślewicz, Jacek Czapnik, Bogna Czerwińska, Łukasz Filipow, Katarzyna Galicka-Szer, Katarzyna Gronkiewicz, Maria Grzeszczak, Zofia Kędra, Marcin Kobyliński, Ewa Korycka-Grzegorczyk, Róża Kubasiewicz, Amelia Lubecka, Piotr Matyjaszczyk, Wiktor Moraczewski, Magdalena Paszkiewicz, Wanda Poteraj, Tomasz Preuss, Anna Przybyt, Kamila Robakiewicz, Joanna Stanecka, Marta Sterna, Aleksandra Szałek, Paula Tralewska, Aleksandra Ziomek
Producentka: Zofia Kędra
Produkcja: Teatr CHOREA
Premiera: 30 sierpnia 2026, Teatr CHOREA, Międzynarodowy Festiwal Teatralny Retroperspektywy
Czas trwania: 60 minut
Wiek widzów: bez ograniczeń
“Odyseja” to drugi projekt muzyczny Chóru Spółdzielczego, prowadzonego przez Grzegorza Wierusa i Elinę Tonevę, w Teatrze CHOREA. Pierwszy projekt “Hoson Zes / Lśnij” był szukaniem energii, życia i nadziei, w starożytnych zapisach muzyki antycznej Grecji. Rekompozycje tych zabytków muzycznych, stworzone przez Macieja Rychłego, Tomasza Krzyżanowskiego, Macieja Maciaszka i Grzegorza Wierusa, dały 30-osobowemu zespołowi wykonawców z Chóru Spółdzielczego szansę na powołanie niezwykłego i unikatowego zjawiska artystycznego o niepowtarzalnej jakości, które odwiedziło już wiele miast i ważnych festiwali w Polsce.
Projekt “Odyseja” jest kontynuacją i rozwinięciem tej drogi - ku współczesności. Tą podróż chcemy odbyć razem z widzami, z ich obecnością i ich głosami. Szukając wspólnoty. Ideą łączącą nas z mitem Odysei jest to, że razem poszukujemy drogi do wspólnego domu, że wędrujemy przez różne muzyczne krainy, które u celu podróży pozwolą nam dowiedzieć się kim jesteśmy.
Nasza “Odyseja” nie jest tułaczką czy poniewierką. To podróż przez muzykę, do samych siebie. To droga przez epoki, tradycje, konwencje i style muzyczne, w którą zabieramy widzów. To wędrowanie całej naszej spółdzielni muzycznej, wraz z uczestnikami wydarzenia, w poszukiwaniu współbrzmienia, harmonii, wspólnoty i radości, które muzyka może dać nam wszystkim, ponieważ potrafi dotrzeć do naszych najczulszych emocji i obejmuje całą ludzką wrażliwość.
“Odyseja” artystów naszej spółdzielni nie jest wygnaniem i zagubieniem. To wędrówka, która zaczyna się od tego co w nas ciemne, co boli i sytuuje nas na obrzeżach szaleństwa, by poprzez kolejne zaśpiewy i pieśni prowadzić do zrozumienia i zaakceptowania naszych najtrudniejszych ludzkich sprzeczności. Poprzez słuchanie siebie, odnalezienie harmonii i spójności w brzmieniach. Za pośrednictwem pieśni, bliskości i wzajemności - czyli tego, czego można szukać wyłącznie w zaufaniu, otwartości i wspólnocie oraz we wzajemnej podróży z widzami.
Naszą “Odyseję” zaczynamy od inkantacji, lamentu, zaklinania ran, od opłakiwania tego co utracone - niespełnionej miłości, odejścia matki, śmierci bożego syna... Po to, żeby uwolnić się od bólu tego świata i od tego, co budzi największy strach. Żeby ból i lęk zostawić na początku wspólnej drogi. Żeby ruszyć w kierunku, który pozwoli nam dotrzeć do wspólnego domu.
Błądzimy i krążymy. Od starożytności do współczesności, w tę i z powrotem. Jakbyśmy chcieli odnaleźć odpowiedź na pytanie - czym jest ta pierwotna potrzeba człowieka, dzięki której zaczął śpiewać razem z innymi?
Dlatego zanurzamy się w pieśni szalonych kapłanów i zaklęcia starych modlitw. Bo chcemy odnaleźć siłę, która wyprowadzi nas z mroku i pozostawi w nas niezbywalny ślad żarliwości i radości życia. W końcu tylko po to się śpiewa, żeby jaśnieć i lśnić. Żeby móc spojrzeć gwiazdom i wszystkim ludziom - prosto w oczy.
