Obecność i recepcja pracy Tadeusza Kantora w Polsce dotyczy niemal wyłącznie jego prac plastycznych i spektakli. Trzeba jednak pamiętać, że Kantor stworzył niezwykle bogaty i ciekawy kosmos tekstów. Fascynująca jest ich warstwa literacka. Dzięki autotematyzmowi, bezwzględnym wiwisekcjom, jakich dokonuje Kantor i przede wszystkim niezwykłej uczciwości, z jaką są przeprowadzane obcujemy z niepowtarzalnym świadectwem procesu twórczego samego w sobie: z jego dynamiką, manowcami, zmaganiem się, klęską i świetnością. Z tego kosmosu reżyser Paweł Passini wybrał zjawisko śmierci, a właściwie sfery śmierci - jak to nazywa Kantor - i jej nieoczekiwanego sąsiedztwa, jakim jest dzieciństwo. To ostatnie rozumiane jest nie tylko jako czas historyczny, element przeszłości, ale również, a może przede wszystkim jako kondycję ludzką - afirmatywny i naiwny stosunek do świata, obcowanie z wyobrażonym na równi z rzeczywistym, swobodną i nieograniczoną kreację, a także incydenty wymykania się jej tworów spod kontroli. Sferę dzieciństwa w spektaklu stanowić będą inspiracje twórczością Brunona Schulza. W tym zestawieniu uderza niezwykła zbieżność metaforyki i pól zainteresowań obu artystów. Dzieciństwo usytuowane w świecie schulcowskich opowiadań, staje się upragnioną arkadią, złotym wiekiem - do którego nieustannie odwołuje się Kantor.

reżyseria: Paweł Passini
występują: Tomasz Rodowicz, Iga Załęczna, Katarzyna Tadeusz, Zenon Pies